Przejdź do treści

Badanie wykazało, że krótkie ćwiczenia rozłożone w ciągu dnia przynoszą realne korzyści zdrowotne.

Mężczyzna ubrany smart casual wchodzący po schodach w nowoczesnym przestronnym biurze z dużymi oknami.

Twoja opaska fitness potrafi bezlitośnie przypominać o „10 000 kroków”, „30 minutach aerobów” albo „godzinie na siłowni” każdego dnia. A jednak coraz więcej badań pokazuje, że zdrowie da się realnie poprawiać także wtedy, gdy masz do dyspozycji tylko kilka minut dziennie.

Tym podejściem są przekąski treningowe – krótkie, bardzo intensywne zrywy ruchu, zwykle trwające minutę lub krócej, wplatane w zwykły rytm dnia. Mogą to być np. energiczne wejście po schodach na kilka pięter, seria przysiadów w przerwie od pracy czy szybkie pajacyki tuż przed obiadem.

W odróżnieniu od klasycznego treningu, takie „przekąski” nie występują jedna po drugiej. Rozkłada się je na czas czuwania, oddzielając je od jednej do czterech godzin normalnych aktywności – pracy, dojazdów, obowiązków domowych czy oglądania telewizji.

Przekąski treningowe a trening interwałowy o wysokiej intensywności (HIIT)

Warto podkreślić różnicę między przekąskami treningowymi a treningiem interwałowym o wysokiej intensywności (HIIT). W HIIT zwykle wykonujesz kilka mocnych interwałów w ramach jednego, np. 20‑minutowego treningu. Przekąski treningowe bardziej przypominają „podjadanie” ruchu w ciągu dnia niż zjedzenie jednego, pełnego „posiłku treningowego”.

Co mówią badania o wydolności krążeniowo‑oddechowej

Najnowsza metaanaliza opublikowana w Brytyjskim Dzienniku Medycyny Sportowej wykazała, że u wcześniej mało aktywnych dorosłych przekąski treningowe wyraźnie poprawiają wydolność krążeniowo‑oddechową – czyli to, jak sprawnie serce i płuca wspierają wysiłek fizyczny.

Autorzy przeglądu ocenili, że te niewielkie „porcje” ruchu przynoszą istotne korzyści zdrowotne, a co ważne – aż 83% uczestników utrzymywało rutynę nawet przez trzy miesiące.

Dlaczego przekąski treningowe działają

Około jedna trzecia dorosłych na świecie nie osiąga zalecanej dawki aktywności fizycznej. Gdy pytani są o powody, najczęściej pojawiają się te same odpowiedzi: brak czasu i brak motywacji. Przekąski treningowe uderzają w oba problemy jednocześnie, bo są krótkie i łatwe do „wciśnięcia” między codzienne sprawy.

W badaniu z 2019 roku poproszono młodych dorosłych prowadzących siedzący tryb życia, aby trzy razy dziennie energicznie wchodzili po schodach na trzy piętra, robiąc między próbami 1–4 godziny przerwy. Każdą sesję poprzedzała krótka rozgrzewka: pajacyki, przysiady i wykroki.

Po sześciu tygodniach osoby wchodzące po schodach zanotowały istotny wzrost wydolności krążeniowo‑oddechowej w porównaniu z grupą kontrolną. To ważny wskaźnik wiązany zarówno z dłuższym życiem, jak i niższym ryzykiem chorób sercowo‑naczyniowych.

Szczególnie uderzająca jest efektywność tego podejścia. Aktualne zalecenia mówią o 150 minutach aktywności o umiarkowanej intensywności tygodniowo albo 75 minutach wysiłku intensywnego. Tymczasem przekąski treningowe potrafią przynieść mierzalne rezultaty w znacznie krótszym czasie – czasem przy zaledwie kilku minutach dziennie.

W randomizowanym badaniu kontrolowanym z 2024 roku porównano przekąski treningowe oparte o schody z jazdą na rowerze: 40 minut wysiłku o umiarkowanej intensywności trzy razy w tygodniu. Zaskakująco, grupa „schodowa” – wykonująca w każdej sesji trzy 30‑sekundowe wejścia „na maksa” – poprawiła wydolność o 7%, podczas gdy w grupie rowerowej nie odnotowano istotnej zmiany.

Korzyści nie kończą się na samej kondycji. Duże badanie obejmujące ponad 25 000 dorosłych, którzy nie trenowali, wykazało, że osoby zbierające łącznie zaledwie 3–4 minuty intensywnej aktywności dziennie (np. szybki marsz lub wchodzenie po schodach) miały o 40% niższe ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny. Jednocześnie ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo‑naczyniowych było u nich niemal o 50% niższe niż u osób, które nie wykonywały takich aktywności.

Są też dane wskazujące na korzyści dla poziomu glukozy. Badania pokazały, że krótkie, intensywne przekąski treningowe wykonywane przed posiłkami mogą ograniczać poposiłkowe skoki cukru u osób z insulinoopornością (stanem zwiększającym ryzyko cukrzycy typu 2). Dla wszystkich, którzy myślą o zdrowiu metabolicznym, to potencjalnie bardzo dobra wiadomość.

Najlepsze przekąski treningowe (przekąski treningowe na co dzień)

Największą zaletą przekąsek treningowych jest elastyczność: nie potrzebujesz sprzętu, karnetu ani nawet przebierania się. Oto praktyczne sposoby, by wpleść je w dzień:

  • Wchodzenie po schodach – najlepiej przebadana forma przekąsek treningowych. Jeśli pracujesz w biurowcu albo mieszkasz w bloku, „sprzęt” masz pod ręką.
    Wejdź energicznie (tak, aby na górze wyraźnie przyspieszył oddech) przez 20–60 sekund, 2–3 razy w ciągu dnia. W starszych badaniach kobiety, które stopniowo zwiększały liczbę wejść do pięciu razy dziennie, poprawiły wydolność o 17% po zaledwie ośmiu tygodniach.

  • Szybkie odcinki marszu – też się liczą, o ile są naprawdę intensywne. Zrób jedną minutę bardzo żwawego marszu po biurze albo szybkie okrążenie ogrodu kilka razy dziennie. Warunek jest prosty: tempo ma być na tyle mocne, by prowadzenie swobodnej rozmowy było trudne.

  • Ćwiczenia z masą własnego ciała – przysiady, wykroki czy pompki oparte o ścianę wykonasz praktycznie wszędzie. Zrób 10 przysiadów za każdym razem, gdy nastawiasz czajnik, albo kilka „ściennych pompek” przed obiadem. Klucz to intensywność: tętno powinno wzrosnąć, a Ty masz czuć lekką zadyszkę.

W przypadku przekąsek treningowych bardziej liczy się regularność niż idealne wykonanie. Badania sugerują, że nawet bardzo krótkie epizody – już od 20 sekund – dokładają się do wzrostu formy, o ile są powtarzane systematycznie.

Najłatwiej jest „przykleić” przekąski treningowe do nawyków, które już masz: wejdź po schodach przed poranną kawą, zrób przysiady w trakcie bloków reklamowych, przejdź szybkim krokiem minutę po zakończeniu rozmowy służbowej.

Jak kontrolować intensywność bez sprzętu

Jeśli nie mierzysz tętna, możesz ocenić intensywność prostym testem mowy: podczas intensywnej przekąski treningowej powinieneś mówić co najwyżej krótkimi zdaniami, a po zakończeniu przez kilkanaście–kilkadziesiąt sekund łapać oddech. Dzięki temu łatwiej odróżnisz „ruch dla rozprostowania nóg” od wysiłku, który faktycznie daje bodziec treningowy.

Bezpieczeństwo i rozsądne zwiększanie obciążeń

Choć przekąski treningowe są krótkie, nadal bywają bardzo wymagające. Jeżeli masz chorobę serca, niekontrolowane nadciśnienie, dolegliwości w klatce piersiowej, zawroty głowy lub wracasz do aktywności po dłuższej przerwie, warto skonsultować plan z lekarzem albo fizjoterapeutą. Zacznij od łagodniejszej wersji (krócej, wolniej, mniej powtórzeń) i dopiero z czasem podkręcaj tempo.

Małe dawki ruchu, duża różnica

Przekąski treningowe nie zastąpią pełnego wachlarza korzyści, jakie daje kompleksowy program treningowy. Jednak dla milionów osób, którym trudno znaleźć czas na tradycyjne ćwiczenia, są praktycznym punktem startu – i coraz solidniej wspierają je dane naukowe.

Największy skok zdrowotny zwykle pojawia się wtedy, gdy ktoś przechodzi od „nic” do „czegoś”. Dlatego następnym razem, gdy czekasz aż zagotuje się woda w czajniku albo masz kilka minut między spotkaniami, rozważ przekąskę treningową. Twoje serce może Ci za to podziękować.

Jack McNamara, starszy wykładowca fizjologii wysiłku klinicznego, Uniwersytet Wschodniego Londynu

Artykuł przedrukowany z serwisu „Rozmowa” na licencji Creative Commons. Przeczytaj wersję źródłową.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz